Nieformalny ZESPÓŁ ds. UPAMIĘTNIENIA DAWNYCH MIESZKAŃCÓW POZNANIA
przy Wydziale Kultury Urzędu Miasta Poznania

RAPORT 2020

W lipcu 2020 r. w Wydziale Kultury UMP odbyło się pierwsze, robocze spotkanie nieformalnego Zespołu ds. upamiętnienia dawnych mieszkańców Poznania. Na zaproszenie inicjatora projektu, p. dr. Andrzeja Rataja odpowiedzieli: dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej, p. Tomasz Lisiecki, ówczesny dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej, p. Ziemowit Borowczak oraz przedstawiciele Gabinetu Prezydenta (m.in. p. Cezary Tyliński z Oddziału Promocji). Rolę gospodarza pełnił p. Rafał Ratajczak, główny specjalista ds. pamięci historycznej w Wydziale Kultury UMP. W kolejnym, wrześniowym spotkaniu uczestniczyła również p. Hanna Hałas-Rakowska z Biura Miejskiego Konserwatora Zabytków. Stronę społeczną przy projekcie reprezentują: prof. Anna Weronika Brzezińska (Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UAM, Stowarzyszenie Koimeterion), prof. Małgorzata Fabiszak (Wydział Anglistyki UAM) oraz piszący te słowa (Paweł Skrzypalik, Cyfrowe Lapidarium Poznania).

Utworzenie nieformalnego Zespołu ds. upamiętnienia dawnych mieszkańców Poznania jest bezpośrednim skutkiem aktywności radnego miejskiego i osiedlowego (RO Stare Miasto), p. dr. Andrzeja Rataja, który m.in. dwukrotnie – w październiku 2017 r. oraz w październiku 2019 r. – kierował interpelacje do Prezydenta Miasta Poznania, poruszając w nich zagadnienia związane z upamiętnieniem dawnych cmentarzy oraz wyrażał zainteresowanie losem ich reliktów istniejących w krajobrazie Poznania. 

W 2020 r., staraniem pana Radego, zabezpieczono finansowanie pierwszego etapu działań zmierzających do oznaczenia w terenie (tablicami historycznymi SIM) najważniejszych, zlikwidowanych w warstwie naziemnej cmentarzy wyznaniowych. W naszym przekonaniu uruchamia to długoterminowy proces upamiętniania w przestrzeni miejskiej dawnych mieszkańców wielokulturowego i wielowyznaniowego Poznania.

Inicjatywy z moim udziałem, o których mowa niżej:

  • oznaczenie tablicami SIM dawnych cmentarzy; etap pierwszy.
  • konceptualizacja poznańskiego „cmentarza nieistniejących cmentarzy” na Miłostowie.
  • uzupełnianie ewidencji Powstańców Wielkopolskich oraz utworzenie kolumbarium na Miłostowie dla opuszczonych grobów powstańczych.
  • dalszy los reliktów bramy świętokrzyskiej w Parku Kosynierów oraz zbiorowa mogiła na Miłostowie.
  • współpraca z Geopozem przy uzupełnianiu danych Systemu Informacji Przestrzennej.

Paweł Skrzypalik, Cyfrowe Lapidarium Poznania; Poznań, listopad 2020 r.

Tablice historyczne Systemu Informacji Miejskiej na dawnych cmentarzach Poznania

Zainicjowanie procesu trwałego upamiętniania zlikwidowanych (w warstwie naziemnej) cmentarzy stało się nadrzędnym celem Zespołu w 2020 r. W toku merytorycznej dyskusji osiągnięto kompromis – na „dawnych” cmentarzach śródmieścia, w pierwszym etapie stanie 8 „tablic historycznych”, zgodnych z obowiązującym Systemem Informacji Miejskiej. Taka forma wydała się członkom Zespołu optymalna; będąc jednocześnie nośnikiem informacji o nekropoliach, tablice SIM nie powodują resakralizacji przestrzeni. Lokalnym głosem w ogólnopolskiej debacie na ten temat, stała się książka autorstwa członkiń Zespołu, prof. prof. A. W. Brzezińskiej i M. Fabiszak pt. Cmentarz, park, podwórko. Poznańskie przestrzenie pamięci, Warszawa 2018. 

Jak wiadomo, do połowy lat 70. XX wieku wiele poznańskich cmentarzy parafialnych i wyznaniowych przekształcono w publiczne parki. Tablice SIM nie zaburzą współczesnego, rekreacyjnego przeznaczenia tych terenów. Mówiąc wprost: obecność w krajobrazie tablic informacyjnych z założenia nie skłania do regularnego pozostawiania widocznych znaków pamięci (np. zniczy, donic z kwiatami itp.) w przestrzeni mającej obecnie inne społeczne przeznaczenie. Urzędnicy miejscy słusznie podnosili problem utrzymania porządku (wypalone znicze oraz gnijące lub uschnięte kwiaty przez wiele tygodni zalegające pod pomnikami czy przy „społecznych miejscach pamięci”) i przeciwdziałania zagrożeniu pożarowemu (znicze ustawiane jesienią w parkach pośród uschniętych liści, vide Komandoria). Upadł zatem pomysł oznaczania w terenie cmentarzy za pomocą głazów pamiątkowych – kamiennych tablic z inskrypcją czy stylizowanych nagrobków (na wzór Gdańska). Tego rodzaju upamiętnienie umieszczone w pobliżu placów zabaw, skateparku czy infrastruktury handlowej lub sportowej, wprowadza dysonans poznawczy u mniej zaangażowanego odbiorcy.

Również określenie „dawne cmentarze” jest owocem kompromisu. „Zlikwidowane” czy „byłe” nekropolie nigdy nie zostały w całości ekshumowane. Splantowano jedynie nagrobki, usunięto cmentarne ogrodzenia, rozebrano kaplice pogrzebowe – czyli naziemne, widome atrybuty cmentarzy. Jednak „pod ziemią”, na terenie parków nadal znajdują się szczątki dziesiątków tysięcy dawnych mieszkańców miasta. W tym sensie tereny te są nadal cmentarzami – miejscami wiecznego spoczynku poznaniaków. Z tego powodu rozważano też uzupełnienie regulaminów parkowych umieszczanych przez zarządcę na osobnych tablicach, o stosowną informację nawiązującą do dawnego przeznaczenia terenu.

Jesienią 2020 r. Wydział Kultury UMP zlecił mi opracowanie koncepcji pierwszej partii tablic. Ich forma została poniekąd ograniczona wytycznymi Systemu Informacji Miejskiej oraz opinią Plastyka Miejskiego. Przygotowałem polski tekst 4 dużych (3600 znaków, w tym po 1200 na tłumaczenie na język angielski i niemiecki + zdjęcie lub mapa) oraz 4 małych tablic (1400 znaków, w tym 700 znaków obejmie tłumaczenie na język angielski + zdjęcie lub mapa). Jedynym wyznacznikiem co do wielkości tablic był zasób dostępnych informacji na temat opisywanej nekropolii. Upraszczając – archiwalia dotyczące cmentarzy rzymskokatolickich czy ewangelickich, założonych na przełomie XIX i XX w. są obfitsze niż te, traktujące o cmentarzach epidemicznych czy starych cmentarzach prawosławnych lub żydowskich z przełomu XVIII i XIX wieku…

Przygotowane przeze mnie tablice:

Tablice nr 1-3: park im. K. Marcinkowskiego. Jedna duża (rzymskokatolicki cmentarz staromarciński) oraz dwie małe (ewangelicki cmentarz świętokrzyski dla uboższych mieszkańców oraz prawosławny cmentarz poznańskiej gminy greckiej). Tłumaczenia tych trzech tablic na język angielski zostały przygotowane przez współpracowników p. prof. M. Fabiszak z Wydziału Anglistyki UAM.
Tablica nr 4 (duża): park im. I. i J. Drwęskich – stary, ewangelicki cmentarz św. Pawła.
Tablica nr 5 (duża): park im. G. Manitiusa – scalone cmentarze ewangelickie św. Pawła (nowy) i św. Łukasza.
Tablica nr 6 (duża): ul. Bukowska (przy MTP) – rzymskokatolickie cmentarze parafialne: nowomarciński i nowofarny.
Tablica nr 7 (mała): skwer opodal Pomnika Armii Poznań – najstarszy cmentarz protestancki.
Tablica nr 8 (mała): Musza Góra/Plac Wolności, na budynku Wydziału Kultury – stary cmentarz żydowski.

Z dostępnej ikonografii wybrałem archiwalne zdjęcia cmentarzy oraz fragmenty planów Poznania ukazujące obszar omawianych nekropolii. Pojawią się na tablicach w formie kolażu. Miejsca posadowienia tablic w terenie wybrałem podczas wizji lokalnej, konfrontując zastany krajobraz z planami historycznymi. Tablice staną w miejscach obecnie uczęszczanych ciągów komunikacyjnych na obszarze dawnych cmentarzy. Wykonana przeze mnie dokumentacja fotograficzna sugerowanych lokalizacji została przekazana zarządcy terenów (przede wszystkim będzie to ZZM, ewentualnie ZDM).

Opracowane przeze mnie opisy cmentarzy przedstawiłem członkom Zespołu. Za uwagi stylistyczne dziękuję p. prof. Małgorzacie Fabiszak. Z treścią tablic uprzejmy był zapoznać się p. prof. Przemysław Matusik, nie zgłaszając do nich uwag merytorycznych.
Tak przygotowany przeze mnie materiał przekazałem do realizacji p. Cezaremu Tylińskiemu z Oddziału Promocji przy Gabinecie Prezydenta, UMP.

Pierwsza partia tablic historycznych SIM ma być inspiracją – przede wszystkim dla Rad Osiedli, na terenie których znajdują się dawne cmentarze, o czym mówiłem w reportażu p. red. Sylwii Jarmuż z WTvK w październiku tego roku – dla oznaczania w terenie zlikwidowanych nekropolii Poznania. Z ich lokalizacją można zapoznać się na mojej autorskiej stronie: e-lapidarium.pl.

Patrz też: Kiedyś cmentarze, dziś parki i skwery. Postawią tablice informacyjne na dawnych nekropoliach; TVN24 | Poznań z dnia 06.01.2021 r.

W toku prac nad formą tablic pojawiła się wątpliwość zgłoszona przez ekspertów z UAM względem czytelności, czy też szerzej: dostępność treści, których nośnikiem jest System Informacji Miejskiej. Obowiązujące normy narzuca Ustawa z 19 lipca 2019 r. o zapewnianiu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami. Obawiając się, iż wytyczne SIM przygotowane przed wejściem w życie wspomnianej ustawy nie spełniają wymogów i mogą generować wykluczenie np. osób z dysfunkcją narządu wzroku, Zespół postanowił o umieszczeniu tzw. kodów QR na tablicy. Link będzie przenosił Czytelnika do strony z poszerzonym opisem nekropolii, mapami oraz zdjęciami archiwalnymi i współczesnymi. Możliwe będzie też dostosowanie jej wyglądu do potrzeb odbiorcy posługującego się np. smartfonem. Do tego celu zaproponowałem łamy mojej autorskiej strony: e-lapidarium.pl.

Projekt "cmentarnej" tablicy SIM; grudzień 2020; UMP oraz Cyfrowe Lapidarium Poznania.

Cmentarz Nieistniejących Cmentarzy dla miasta Poznania

Po zakończeniu II wojny światowej postanowiono o likwidacji kilkunastu użytkowanych od dziesięcioleci cmentarzy wyznaniowych i parafialnych zlokalizowanych w Poznaniu. Proces – trwający wiele lat (do ok. 1975 r.) – rozpoczęto od usuwania nagrobków, kaplic i innych widocznych elementów na cmentarzach ewangelickich. Akcja ta miała charakter polityczny; była jednym z przejawów gorliwego „odniemczania” miasta. Jednocześnie urbaniści, architekci oraz miejscy urzędnicy zaplanowali założenie 4 cmentarzy „dzielnicowych” (komunalnych; powstały dwa: Junikowo i Miłostowo). Ich otwarcie wiązało się ze stopniowym zamykaniem oraz likwidacją rzymskokatolickich cmentarzy parafialnych.
Znakomita większość dawnych nekropolii istnieje nadal w warstwie podziemnej (pozostawiono szczątki). W obecnych administracyjnych granicach Poznania wskazać można ponad 100 lokalizacji, które w okresie od średniowiecza do XX wieku były cmentarzami.

Zespół ds. upamiętnienia dawnych mieszkańców Poznania podjął dyskusję nad utworzeniem na Miłostowie „cmentarza nieistniejących cmentarzy”. Podczas spotkań roboczych zgodnie wyrażono przekonanie o potrzebie założenia spójnej architektonicznie i krajobrazowo kwatery pogrzebowej, w której w przyszłości składane będą szczątki ludzkie, ujawnione np. podczas inwestycji na terenie dawnych poznańskich nekropolii. 

Trwające w 2020 r. prace ziemne przy miejskich czy osiedlowych inwestycjach – a w Parku im. Kosynierów, Parku im. I. i J. Drwęskich, na skwerze przy ul. Jawornickiej i Bełchatowskiej – prowadzone są na dawnych cmentarzach. Ujawniono szczątki ludzkie, które należy godnie powtórnie pochować. Jednak procedury obowiązujące dla tego etapu nie są wystarczająco przejrzyste, tak dla miejskich urzędników i podwykonawców, jak i dla opinii publicznej. Ta ostatnia o odkryciu szczątków czy ich powtórnym pochówku w ogóle nie jest informowana. Ekipy budowlane ignorują nadzór archeologiczny i konserwatorski bojąc się przestojów w pracy. Inwestorzy uchylają się od finansowania powtórnego pochówku i późniejszego upamiętnienia w postaci płyty nagrobnej. Parafie niechętnie opiekują się zbiorowymi mogiłami dawnych poznaniaków („Niemców” lub „Żydów”). Takie są obecne realia!  

Po 1945 r. szczątki ujawniane na placach budowy czy podczas pobieżnych likwidacji cmentarzy wyznaniowych i parafialnych, grzebano powtórnie w zbiorowych mogiłach na Junikowie. Obecnie nikt, również zarządca cmentarza, nie potrafi precyzyjnie wskazać miejsc złożenia kości. Nieco inaczej sytuacja wygląda na Miłostowie, gdzie istnieją oznaczone płytami nagrobnymi zbiorowe mogiły. Zlokalizowano je na uboczach stuhektarowej nekropolii; nie są regularnie odwiedzane i porządkowane. 

Problematycznym jest również składowanie odnalezionych fragmentów nagrobków z dawnych cmentarzy Poznania. Nie wyznaczono jednego miejsca, do którego mogłyby trafiać takie relikty. Najczęściej są to fragmenty macew – te w ostatnich latach trafiały do żydowskiego lapidarium przy ul. Głogowskiej, do Muzeum Martyrologicznego w Żabikowie czy do Fortu VII. Wiele fragmentów macew wydobytych spomiędzy płyt chodnikowych zalega w magazynach lub innych budynkach gospodarczych administrowanych przez jednostki organizacyjne UMP. W tym kontekście mam nadzieję, że dojdzie do realizacji pomysłu Olka Przybylskiego (Stowarzyszenie Abisynia) i Macieja Krajewskiego vel Łazęgi poznańskiego wspartych przez profesjonalnych badaczy! Ewidencja fragmentów nagrobków z „bogatych zasobów miejskich” jest potrzebna…

W listopadzie 2019 r., w felietonie pt. „Dybuk i Rusałka, albo jezioro (niespełnionych) marzeń” na łamach fb/Cmentarze Poznania, zaproponowałem utworzenie „cmentarza nieistniejących cmentarzy” na terenie Miłostowa. Pisałem wówczas:

(…) jako miejsce, do którego powinny trafiać relikty dawnych poznańskich cmentarzy oraz – jeśli takowe zostaną ujawnione – szczątki ludzkie, sugeruję Cmentarz Komunalny nr 1 w Poznaniu – Miłostowo. To rozległa nekropolia pod zarządem miejskich Usług Komunalnych, na której z powodzeniem wydzielić można kwaterę przeznaczoną na MIEJSKIE LAPIDARIUM, zarazem pełniące funkcję SKANSENU SZTUKI SEPULKRALNEJ i CMENTARZA NIEISTNIEJĄCYCH CMENTARZY. Argumentów po temu jest wiele:

  • Miłostowo jest czynnym cmentarzem (w sensie religijnym – jest sacrum); ludzie udają się tam w ściśle określonym celu – obecność wyeksponowanych nagrobków nie jest dla nikogo zaskoczeniem. Transport publiczny umożliwia sprawną komunikację. Dostęp do cmentarza określa regulamin. Nekropolia ta jest obszarem ogrodzonym, stale monitorowanym, z konsekwentnie rozwijaną infrastrukturą i atrakcyjną krajobrazowo zielenią, zarządzanym przez okresowo wyłanianych podwykonawców, z zabezpieczonym źródłem finansowania ich pracy. Innymi słowy – można realnie wpływać na estetykę oraz ochronę godności tego miejsca;
  • istnieją już na Miłostowie materialne świadectwa wielokulturowości Poznania: lapidarium żydowskie, kwatery: ewangelicka, prawosławna, muzułmańska oraz przypominające trudną historię naszego kraju kwatery żołnierzy niemieckich i radzieckich oraz polskich cywilnych ofiar z okresu II wojny światowej. Umiejętne połączenie ich ogólnodostępną ŚCIEŻKĄ EDUKACYJNĄ może przyczynić się do pielęgnowania tradycji Poznania otwartego na inne kultury i nacje, szanującego swą historię nowoczesnego miasta dążącego do pojednania;
  • właściwy kontekst historyczny miejsca – powstanie Miłostowa podczas okupacji (jako Zentralfriedhof), rękoma m.in. więźniów (w tym Żydówek) z okolicznych podobozów zmuszanych do niewolniczej pracy. Po 1945 r. przenoszono tu groby z wielu likwidowanych cmentarzy. Obecnie administracja przeznacza je do likwidacji (brak prolongaty), choć groby te są reliktami dawnych, zapomnianych nekropolii (np. żegierskiej, winogradzkiej, świętojańskich i archikatedralnych) – nagrobki mogłyby stać się częścią skansenu: „cmentarza nieistniejących cmentarzy”…

Priorytetem powinno też stać się utworzenie na Miłostowie osobnego kolumbarium dla Powstańców Wielkopolskich. Na wzór tego, istniejącego już na Junikowie, trafiałyby do niego szczątki z niszczejących grobów, pozbawionych faktycznej opieki. Po zmianie przepisów groby te podlegają szczególnej ochronie na mocy Ustawy z dnia 22 listopada 2018 r. o grobach weteranów walk o wolność i niepodległość Polski.
Problem ten podniósł p. Rafał Ratajczak z Wydziału Kultury UMP, od roku współpracujący przy uzupełnianiu ewidencji Powstańców Wielkopolskich z p. Ewą Alicją Slomską, która wyniki swoich badań publikuje na łamach Genealogia Powstańców Wielkopolskich. Opiekę nad zaniedbanymi grobami grudniowych bohaterów objęła w tym roku grupa wolontariuszy. Jednak takie oddolne działania, przy ograniczonych środkach finansowych, w dłuższym okresie raczej nie okażą się skuteczne i nie uchronią mogił przed dalszym popadaniem w ruinę… Konieczne jest podjęcie działań systemowych, które zwieńczy przeniesienie szczątków do powstańczego kolumbarium.

Brama cmentarna w Parku Kosynierów

Po lewej - niemałym wysiłkiem ocalone i czekające na ponowne wykorzystanie fundamenty bramy cmentarza świętokrzyskiego; lipiec 2020 r. Fot. P. Skrzypalik.

O ujawnionych podczas budowy trasy tramwajowej na Naramowice reliktach bramy dawnego, ewangelickiego cmentarza Świętego Krzyża pisałem w części omawiającej prace archeologów i budowlańców na terenie Parku Kosynierów.

O pomyśle na wykorzystanie reliktów bramy cmentarnej pisałem na łamach Cmentarze Poznania w lutym 2020 r. Wówczas koparka wydobyła na powierzchnię pierwszy z trzech ważących kilka ton fundamentów. Przyznaję, iż ten luźno rzucony pomysł, choć atrakcyjny, wydał mi się zrazu wykraczający poza poznańską realpolitik (lub jeśli ktoś woli: polnische Wirtschaft). Biuro MKZ, albo w ogóle nie wiedziało o ujawnionych wówczas reliktach, albo wcześniej zbyło temat. Fundamenty miały zostać zutylizowane. 
W czerwcu, kiedy los ceglanych fundamentów wydawał się przesądzony wraz z wejściem budowlańców na teren dawnego cmentarza, o pomoc poprosiłem p. Rafała Ratajczaka z Wydziału Kultury UMP. Ten skierował mnie do właściwych dyrektorów i kierowników Poznańskich Inwestycji Miejskich oraz firmy Gülermak odpowiedzialnych z plac budowy tramwaju, jednocześnie interweniując u radnego miejskiego i osiedlowego, p. dr. Mateusza Rozmiarka. Staraniem pana Radnego oraz przewodniczącego Rady Osiedla Nowe Winogrady Południe, p. Łukasza Strażyńskiego, zabezpieczono pewną kwotę z budżetu RO na konserwację i prace projektowe przy koncepcji zagospodarowania bramy na obszarze parku.

Wszystkie działania związane z przeniesieniem i tymczasowym zabezpieczeniem fundamentów bramy, odbyły się przy pełnej przychylności administracji Osiedla Pod Lipami. Pani Kierownik Barbara Włochal osobiście zaangażowała się w promowanie pomysłu na powtórne wykorzystanie cennych reliktów sprzed 120 lat.

W sierpniu 2020 r. miała miejsce wizja lokalna z udziałem moim oraz ekspertek z Biura Miejskiego Konserwatora Zabytków, p. Hanny Hałas-Rakowskiej oraz p. Ewy Kaczmarskiej-Nagórskiej. Pomysł na wykorzystanie reliktów bramy otrzymał „zielone światło”. Przy okazji reprezentujące MKZ panie konserwator zapoznały się z innymi, okolicznymi reliktami dawnego cmentarza. Więcej na ten temat będę mógł powiedzieć w najbliższych miesiącach… 

Za przychylność i dotychczasową owocną współpracę dziękuję przedstawicielom Inwestora oraz Wykonawcy tramwaju na Naramowice: p. dyr. Gerardowi Masłowskiemu; kierownikom i menedżerom, panom: Wojciechowi Fleischerowi, Hubertowi Bobrowskiemu i Piotrowi Stankiewiczowi. Dziękuję też chłopakom – operatorom koparki, którzy z saperską precyzją przetransportowali ważące w sumie 6 ton ceglane fundamenty. Za zawsze dobre słowo i czujne oko dziękuję kolegom Jackowi Brodziakowi i Mateuszowi Borowiakowi. 

Niezmiernie cieszę się, iż mogłem mieć wpływ na kształt i formę upamiętnienia zbiorowej mogiły, w której złożono szczątki ujawnione podczas prac w Parku Kosynierów w 2020 r. Zależało mi przede wszystkim na tym, aby na nagrobku znalazł się ten sam cytat z Apokalipsy św. Jana, który 120 lat temu umieszczono na kaplicy pogrzebowej dawnego cmentarza świętokrzyskiego… Nadmienię, iż obowiązki inwestora (Poznańskich Inwestycji Miejskich) dopełnił Wydział Kultury UMP. Projekt upamiętnienia opiniowało również Stowarzyszenie Rewitalizacji Zabytkowych Cmentarzy „Koimeterion” oraz Parafia Ewangelicko-Augsburska w Poznaniu.

Miłostowo, kwatera ewangelicka; nowy nagrobek na mogile parafian świętokrzyskich, październik 2020 r. Fot. P. Skrzypalik.

Współpraca z Zarządem Geodezji i Katastru Miejskiego GEOPOZ

Pośród podjętych przeze mnie działań w 2020 r. była również współpraca z Geopozem przy uzupełnianiu zasobów Portalu Systemu Informacji Przestrzennej Miasta Poznania. W ramach tych działań opracowałem wstępny spis, wskazałem lokalizacje oraz przygotowałem zwięzłe opisy cmentarzy w administracyjnych granicach Poznania. Oznaczenie dawnych cmentarzy na mapach wykorzystywanych przez Geopoz, w odniesieniu do obecnych podziałów gruntów, ma umożliwić uniknięcie takich sytuacji, jaka miała miejsce latem tego roku, kiedy „niewiedzą” zasłaniano próby utworzenia wybiegu dla psów na obszarze dawnego cmentarza ewangelickiego na Junikowie. Znajomość lokalizacji miejsc pochówków ma również niemałe znaczenie przy opracowywaniu tzw. miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. 

Jedno z moich opracowań (podparte dokumentacją fotograficzną wykonaną kilka lat temu przez p. S. i W. Bartoszewskich) posłużyło do uzupełnienia listy osób pochowanych na niszczejącym cmentarzu Ducha Świętego przy ul. Leśnej na pograniczu Antoninka i Zielińca. Wykaz uzupełniono też o położenie mogił w terenie.

Dane te udostępnia miejska wyszukiwarka pochowanych na poznańskich cmentarzach. 

Za sprawną implementację danych dziękuję kierownikom: p. Hannie Mamet oraz p. Mirosławowi Hercogowi.

error: Nie kopiuj, udostępnij! Dzięki!
Skip to content