Cmentarz Komunalny nr 2 w Poznaniu - Junikowo

Plan cmentarza na Junikowie w wersji obowizującej, kiedy cmentarzami komunalnymi zarządzała spółdzielnia Universum (tj. przed 2017 r.). Na kwatery i pola pogrzebowe podzielono obszar o powierzchni niemal 100 ha.

Plany założenia cmentarza miejskiego w Junikowie istniały już w okresie międzywojennym. W latach 1927-1935 intensywne rozwijano koncepcję adaptacji obszaru wojskowego placu ćwiczeń na kwatery pogrzebowe, jednocześnie planując likwidację śródmiejskich cmentarzy wyznaniowych i zorganizowanie w ich miejscu parków.
W konkursie na Centralny Cmentarz Miejski, rozpisanym w 1927 r., zwyciężył projekt Jerzego Beila i Zygmunta Tarasina. Zakładano w nim, iż na powierzchni ok. 50 ha urządzone zostaną kwatery katolickie, protestanckie, żydowskie i bezwyznaniowe. Plany te (zaginione podczas wojny), z umiarkowanym entuzjazmem przywoływał później Władysław Czarnecki. Zdecydowanie bliższy wyobrażeniom szefa Wydziału Rozbudowy Miasta był projekt szczegółowy miejskiej nekropolii autorstwa młodego architekta Mariana Spychalskiego (późniejszego marszałka Polski).

Planów tych nie zrealizowano, jednak do idei cmentarzy komunalnych wrócono po wojnie. Z czterech projektowanych wówczas nekropolii (Miłostowo, Minikowo, Junikowo, Golęcin) urządzono (m.in. zalesiono i zakrzewiono) w latach 1947-1950 właśnie Junikowo oraz dokończono przekształcanie Miłostowa. Pierwsze pochówki na cmentarzu junikowskim odbyły się w 1950 r. W latach 70. XX w. cmentarz powiększono o teren pochodzący z części sąsiadującego lasu; obecnie na obszarze nieco ponad 90 ha pochowanych zostało ponad 150 tys. osób.

Na cmentarzu znajdują się wydzielone i uporządkowane kwatery powstańców wielkopolskich, żołnierzy AK oraz kombatantów. W Alejach Zasłużonych licznie reprezentowane są powojenne pochówki działaczy ruchu robotniczego, w tym członków partii komunistycznej. Po 1989 r. aleje stały się miejscem spoczynku cenionych działaczy społecznych oraz ludzi świata kultury i nauki. Zwracają uwagę okazałe mauzolea rodów cygańskich. Założono również nowoczesne pola urnowe i kolumbaria; funkcjonują też Ogrody Pamięci. Opodal kaplicy cmentarnej stanął kamienny, czczony przez poznaniaków ołtarz-pomnik ofiar terroru w Katyniu (z 1990 r.). Podczas powojennych likwidacji cmentarzy ewangelickich, w nieoznaczonych zbiorowych mogiłach chowano tu szczątki ujawniane na placach budów na terenie Poznania.
Rozwiązaniem, na które szczególnie warto zwrócić uwagę, jest kolumbarium z prochami powstańców wielkopolskich 1918-1919. Uroczyście przeniesiono tu szczątki ekshumowane z grobów nie mających opiekunów, tym samym zagrożonych zupełną degradacją.

Oprac. Paweł Skrzypalik
Tekst poprawiony i uzupełniony. Pierwotna jego wersja ukazała się na stronie cmentarze-poznania.pl.

PORÓWNAJ:

Cmentarz Junikowo – Usługi Komunalne: aktualny plan cmentarza.

Cmentarz Junikowo na zdjęciu lotniczym z czerwca 2008 r. Za: fotopolska.eu.
"Nowy Kurier", 24.11.1927, nr 270, s. 6. Dostęp: WBC.
"Włościanin", 11.10.1927, nr 233, s. 3. Dostęp: WBC.
"Goniec Wielkopolski", 12.10.1928, nr 236, s. 3. Dostęp: WBC.
"Nowy Kurier", 02.05.1928, nr 102, s. 7. Dostęp: WBC.
"Gazeta Powszechna", 23.10.1927, nr 244 s. 6. Dostęp: WBC.
"Kurier Poznański", 30.10.1927, nr 497, s. 3. Dostęp: WBC.

Powstaje projekt cmentarza junikowskiego (1934 r.)… Wspomina Władysław Czarnecki 

Nie mogliśmy załatwić z wojskiem przekazania dużego terenu państwowego na Junikowie, przeznaczonego na cmentarz centralny. Były to piaski lotne, używane do ćwiczeń przez dwa pułki kawalerii (15. pułk ułanów poznańskich i 14. pułk strzelców konnych) oraz przez baon czołgów. Wojsko musiało gdzieś ćwiczyć, to prawda, ale w mieście tereny cmentarne kończyły się. Założenie dużego cmentarza komunalnego stawało się koniecznością. Konkurs publiczny na plan cmentarza na Junikowie odbył się jeszcze w 1927 r. Od tego czasu nie zrobiono niczego konkretnego, aby zamiar ten zrealizować. Wiedziałem już z mego doświadczenia, że podstawą pertraktacji o przekazanie terenów Skarbu Państwa musi być prawomocny plan zabudowania. Wobec tego zleciłem Oddziałowi Pomiarów wykonanie dokładnych planów geodezyjnych z wyciągami katastralnymi, a inż. M. Spychalskiemu opracowanie planu szczegółowego cmentarza centralnego dla Poznania. Ten plan to był jego „majstersztyk”. Zaczął od przestudiowania literatury odnoszącej się do projektowania cmentarzy. Polskiej literatury nie było oprócz opisów istniejących cmentarzy w większych miastach, ale w niemieckiej i francuskiej znalazło się dosyć materiału. Żadnych normatywów państwowych – może na szczęście – nie było. Trzeba było samemu ustalić pewne założenia i wytyczne, aby ułożyć program projektu. Wspólnie omawialiśmy i dyskutowaliśmy szczegóły. Teraz dopiero po zapoznaniu się z planem konkursu z 1927 r. doszliśmy do przekonania, że wszystkie prace można schować do teki i nie zawracać sobie nimi głowy. Żadna z prac nie nadawała się do opracowania lub częściowego wykorzystania. Przede wszystkim nie uwzględniono rzeźby terenu i otoczenia, z którego należało stworzyć tło krajobrazowe. Teren cmentarza, jako teren zadrzewiony i zielony musiał być elementem samym dla siebie, sztucznie wstawiony m w plan miasta. Tereny Junikowa leżały w zielonym pierścieniu otaczającym dookoła miasto. Należało więc zacząć od kompozycji krajobrazu, czyli od kształtowania krajostrojenia, jak się wyrażał prof. Wodziczko.
Tak właśnie skomponowany był plan opracowany przez inż. Spychalskiego. Sam cmentarz, podzielony na pola i kwatery, przemyślany był we wszystkich szczegółach. Sporządzony w wielkiej skali, mógł być traktowany jako plan wykonawczy uwzględniający także rozwiązanie architektoniczne wszystkich obiektów, takich jak ujęcie wejścia głównego z placem postojowym, kaplica przedpogrzebowa, stanowiąca dominantę założenia i zamknięcie perspektywy głównej osi z monumentalną bryłą i sylwetą, kaplice boczne, budynek dla administracji itp. Szczegółowo opracowane były poszczególne partie cmentarne, różne rodzaje zespołów nagrobków, ujęte w żywopłoty lub grupy drzew. W krajobrazie wykorzystano wodę potoku Junikowskiego, odpowiednio ujętą i spiętrzoną. Plan wykonany był w kolorach. Wyglądał bardzo efektownie. Naklejony na twardą płytę ze sklejki, oglądany był i podziwiany przez znawców – architektów, urbanistów i ogrodników. To była doskonała robota – można by fachowo określić – godna mistrza.
Plan z aplauzem uchwalono na posiedzeniu magistratu i Rady Miejskiej. Pisano o nim w gazetach. Profesor Wodziczko uważał, że jest za ładny i tak precyzyjnie nie będzie wykonany. Wkomponowanie jednak w krajobraz, stworzenie zalesionego tła i wykorzystanie potoku Junikowskiego bardzo mu się podobały. Gdyby nie wybuch wojny plan byłby na pewno zrealizowany. Jednak wraz z całym archiwum Wydziału Rozbudowy zginął w płomieniach w Forcie Raucha. Nie zachowała się żadna kopia.

Źródło: cyt. za: W. Czarnecki, To był też mój Poznań. Wspomnienia architekta miejskiego z lat 1925-1939 w wyborze i opracowaniu J. Dembskiego, Poznań 1987, s. 209-210, uzupełniony na podstawie: W. Czarnecki, Wspomnienia architekta, oprac. H. Grzeszczuk-Brendel, G. Kodym-Kozaczko, wydanie drugie zmienione, Poznań 2015, s. 261-262.

"Kurier Poznański", 10.11.1934, nr 511, s. 4. Dostęp: WBC.
"Kurier Poznański", 02.06.1937, nr 242, s. 6. Dostęp: Polona.
"Głos Wielkopolski", 28.07.1945, nr 150, s. 3. Dostęp: WBC.
Sprawozdania Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, t. XV, 1948, por red. M. Wojciechowskiej, s. 130-131. Dostęp: WBC.
Planowane po II wojnie światowej cztery "cmentarze dzielnicowe". Kolorem niebieskim oznaczono projekty zrealizowane. Kolorem czerwonym - projekty niezrealizowane: cmentarz na Golęcinie (poszerzony parafialny cmentarz sołacki) oraz cmentarz na Minikowie (poszerzony parafialny cmentarz św. Antoniego Padewskiego). Mapa za: A. Ptaszycka, "Przestrzenie zielone w miastach", Poznań 1950 via fotopolska.eu.

Cmentarz junikowski na zdjęciach ze zbiorów CYRYLa ⤵️

error: Nie kopiuj, udostępnij! Dzięki!
Skip to content