Cmentarz winogradzki św. Wojciecha

Nowy lub „młodszy” cmentarz rzymskokatolickiej par. pw. św. Wojciecha w Poznaniu (niem. Neuer St. Adalbert Kirchhof).

Fragment Plan der Stadtbefestigung von Posen z początku XX w. Po lewej, kolorem czerwonym wskazano nowy cmentarz św. Wojciecha przy drodze do Obornik. Źródło: AGAD, sygnatura: 402/543-26.

Cmentarz założono pod koniec lat 80. XIX w. dla członków rozległej terytorialnie, rzymskokatolickiej parafii św. Wojciecha. Wraz z jego otwarciem ograniczono liczbę pochówków na przepełnionej nekropolii staroparafialnej na stoku Cytadeli. Spoczęła tu dziedziczka Spławia, Anna z Chłapowskich Skarżyńska (zm. 1931 r.) oraz weteran powstania styczniowego 1863-1864, Ignacy Borowski (zm. 1913 r.).

Nad okolicą dominował dębowy krzyż, u stóp którego zbiegały się cmentarne aleje. Ogrodzenie oraz zdobną bramę, zlokalizowaną od strony drogi do Obornik, wykonali rzemieślnicy z Jeżyc. Ufundowano też kaplicę pogrzebową oraz domek grabarza. Po II wojnie światowej pochówków nie wznowiono; cmentarz winogradzki niszczał. W 1. połowie lat 70. XX w. przeprowadzono częściowe ekshumacje. Wiele grobów przeniesiono na inne poznańskie cmentarze parafialne, przede wszystkim sołacki, winiarski i naramowicki. Zbiorową mogiłę utworzono na Miłostowie.

Pomiędzy kępami traw i zaroślami można natknąć się na fragmenty porzuconych nagrobków czy otwarte, murowane grobowce. Do dziś poznaniacy zapalają tu znicze.

Oprac. Paweł Skrzypalik
Tekst poprawiony i uzupełniony. Pierwotna jego wersja ukazała się na stronie cmentarze-poznania.pl.

PORÓWNAJ

Dawne cmentarze Poznania – reportaż. Realizacja: Kuba Babiak, Sylwia Jarmuż dla Winogradzkiej Telewizji Kablowej; 02.11.2020 r.

  1. „Kronika Miasta Poznania”, 2008, nr 4, Winiary.
  2. „Kronika Miasta Poznania”, 2012, nr 4, Wzgórze św. Wojciecha.
  3. Burchard E., Stelmachowska K., Winiary jakie pamiętamy… Dawny Poznań i jego mieszkańcy w fotografiach i wspomnieniach, Poznań 2014.
  4. Burchard E., Stelmachowska K., Taki Poznań pamiętamy… Życie na Winiarach w XX wieku, Poznań 2017.
  5. Jastrząb Ł., Likwidacje cmentarzy rzymskokatolickich w Poznaniu po 1945 roku, Poznań 2012.
  6. Kurzawa Z., Kusztelski A., Kościół św. Wojciecha w Poznaniu, Poznań 2003.
  7. Małecka W., Stelmachowska K., Cmentarz parafii św. Stanisława Kostki w Poznaniu. Zachowanie dziedzictwa Winiar, Poznań 2018.
  8. Olszewski W., Cmentarze na stokach poznańskiej Cytadeli, Poznań 2008.
  9. Szafran H., Miasto Poznań i okolica, Poznań 1959.
Cmentarz winogradzki tuż przed likwidacją; zdjęcie z zasobów fototeki MKZ w Poznaniu, 1974 r.
Po lewej widoczny cmentarz winogradzki; rozplanowanie zieleni cmentarnej wyraźnie akcentuje podział na kwatery. Zdjęcie: maj 1944, NARA via fotopolska.eu.
Po lewej - cmentarz winogradzki; widoczna kostnica. Zdjęcie: kwiecień 1945, NARA za: "Fotomapa Poznań 1944-1945", oprac. J. Biesiadka i A. Gawlak, Pracownia JB72, Poznań 2016.

Perspektywa rychłego wyczerpania miejsc na starym cmentarzu*, położonym na stoku poznańskiej Cytadeli, skłoniła parafię św. Wojciecha do zakupu gruntu przy drodze wiodącej do Obornik. Ziemię nabyto w 1888 r. od winiarskich gospodarzy: Jana Połczyńskiego i Franciszka Schumanna. Urządzanie nowej nekropolii z udziałem parafian trwało do 1893 r. Najprawdopodobniej wówczas odbyły się pierwsze pochówki.

Powierzchnia cmentarza winogradzkiego wynosiła nieco ponad 2 ha, a łączna długość cmentarnych alej – ok. 600 m. Całą nekropolię ogrodzono; po stronie południowej, wzdłuż ulicy – zdobnym kutym płotem z bramą; na pozostałych odcinkach – drewnianymi sztachetami. Prace te wykonali rzemieślnicy z podpoznańskich wówczas Jeżyc. Wyznaczono punkt czerpania wody, wybudowano skromną kostnicę. Nie zapomniano też o „mieszkaniu dla kopacza śmiertelnicy”. Trwające kilka lat prace pochłonęły znaczne kwoty; parafia popadła w długi…

_____________
* Zabytkowy cmentarz staroparafialny św. Wojciecha na stoku Fortu Winiary, założono na początku lat 30. XIX w. Choć parafia użytkowała tę nekropolię przez ponad 100 lat, w okresie międzywojennym odbywało się to już stosunkowo rzadko i przeważnie w formie dochówku do istniejących już grobów rodzinnych.

"Wielkopolanin", 10.05.1889, nr 107, s. 3.
"Dziennik Poznański", 01.04.1888, nr 77, s. 4. Dostęp: Polona.
"Dziennik Poznański", 26.09.1889, nr 221, s. 3. Dostęp: Polona.
"Orędownik", 26.09.1889, nr 221, s. 3. Dostęp: WBC.

Po lewej, na drugim planie pośród drzew - nagrobki na cmentarzu winogradzkim tuż przed likwidacją. Widok od strony ul. Winogrady.
Zdjęcie ze zbiorów MKZ w Poznaniu ⤵️

cmentarz winogradzkiCmentarz winogradzki, 2017 r,

Na przełomie XIX i XX w. jurysdykcja parafii św. Wojciecha sięgała daleko poza północne i północno-zachodnie przedmieścia Poznania. Dynamiczne przemiany terytorialne oraz wzrastająca liczba wiernych zmusiły stolicę arcybiskupią do zainicjowania procesu restrukturyzacji sieci parafialnej. Pod koniec XIX w. wydzielono parafię jeżycką. W okresie międzywojennym powstały kolejne świątynie, wokół których zorganizowano wspólnoty wiernych: na Sołaczuw Winiarach oraz w Naramowicach. Wcześniej, to cmentarze świętowojciechowe były miejscem spoczynku przedstawicieli znanych poznańskich rodzin bamberskich, osiedlonych w dawnych podmiejskich wsiach w XVIII wieku. 

Na wieczny spoczynek na nekropolii przy drodze obornickiej złożono Annę z Chłapowskich Skarżyńską (zm. 1931 r.), która po mężu Witoldzie odziedziczyła podpoznańskie Spławie. Spoczął tu powstaniec styczniowy 1863-1864, Ignacy Borowski (zm. 1913 r.). Do wspólnej mogiły trafiły ofiary katastrofy kolejowej z 1933 r., a dwa lata później uroczyście pochowano tu tragicznie zmarłych uczniów z Sołacza… Wraz z podziałem parafii i utworzeniem nowych cmentarzy w latach 30. XX w. (winiarskiego, sołackiego i naramowickiego) liczba pochówków na nekropoliach świętowojciechowych zmalała. Jednocześnie parafia zdecydowała się na uporządkowanie starego cmentarza na stoku Cytadeli, gdzie w okresie międzywojennym utrzymano pogrzeby w grobowcach rodzinnych.

Kościół pw. św. Wojciecha na koloryzowanej pocztówce z 1910 r.; źródło: poznan.wikia.org.
Rok 1933; kondukt pogrzebowy wyrusza z Winiar na cmentarz winogradzki przy dawnej ul. Obornickiej

Pogrzeby winiarczyków

Jeszcze niedawno (…) miejsc wiecznego spoczynku było w Poznaniu znacznie więcej. Z biegiem lat były one jednak likwidowane ze względu na gwałtowny rozwój miasta oraz modyfikację jego koncepcji urbanistycznej. Starsi mieszkańcy z pewnością pamiętają te miejsca. Jednym z nich jest teren u zbiegu ulic Winogrady i Obornickiej. Tutaj znajdował się niewielki tzw. młodszy cmentarz parafii św. Wojciecha, założony w 1892 roku, tzn. w latach, gdy parafia swym zasięgiem obejmowała jeszcze Bonin, Sołacz oraz Winiary.
Wspomnieniem z tych czasów mogą być fotografie z archiwum rodzinnego przedstawiające ostatnią drogę mieszkanki ulicy Źródlanej, parafianki kościoła pw. św. S. Kostki, której pochówek odbył się na tym cmentarzu. Uroczystości pogrzebowe, które odbyły się 5 stycznia 1933 r., poprzedzono, zgodnie z ówczesnym zwyczajem, wielogodzinnym czuwaniem i modlitwami przy zmarłej. Następnie po wyniesieniu trumny i jej ułożeniu na powózce konnej uformowano orszak pogrzebowy, który z domu rodzinnego kierował się ulicą Źródlaną oraz Drogą Urbanowską na cmentarz parafialny przy ulicy Obornickiej.
Cmentarz ten został zlikwidowany stosunkowo niedawno, tzn. w latach 70. XX wieku, a doczesne szczątki zmarłych ekshumowano. Obecnie w tym miejscu znajduje się obszar zieleni z dorodnym drzewostanem, który niegdyś otaczał mogiły. 1 listopada można jeszcze dostrzec światełka kilku zniczy migoczących między drzewami, wspomnienie tych, których tutaj niedawno żegnano.

Źródło: W. Małecka, Ślady dawnych cmentarzy, [w:] „Przewodnik Katolicki”, 43/2007.

Zdjęcie grobu Małgorzaty Piechowiak z archiwum rodzinnego Celiny Ciereszko-Jabłońskiej.
Nekrolog; "Wielkopolanin", 24.04.1915, nr 94, s. 4.

Grób Małgorzaty Piechowiak z d. Wilandt (1876-1915) znajdował się blisko bramy cmentarza winogradzkiego, przy głównej alei. Uwagę zwracają bogate zdobienia kutych elementów.  

Małgorzata zmarła młodo, wychowanie swoich nieledwie nastoletnich dzieci pozostawiając mężowi Ignacemu – rolnikowi z Żegrza, a później – radnemu z Winiar. Wśród krewnych i powinowatych Małgorzaty pojawiają się nazwiska frankońskie, noszone przez znane bamberskie rodziny – panieńskie nazwisko matki brzmiało (Magdalena) Schneider, natomiast siostra Weronika wyszła za mąż za Dajerlinga. Piechowiakowie gospodarowali na gruntach położonych wokół ul. Trójpole, obecnie zajmowanych przez centra handlowe Plaza i Pestka.
Zdjęcie grobu publikuję dzięki uprzejmości i za zgodą właścicielki, pani Celiny Ciereszko-Jabłońskiej, prawnuczki.

Anna Chłapowska z Chłapowa h. Dryja, zamężna Witoldowa Skarżyńska (1866-1931). Córka Stefana Euzebiusza Chłapowskiego z Chłapowa h. Dryja i Marii Ponińskiej h. Łodzia. Ślub z Witoldem Skarżyńskim h. Bończa odbył się w 1887 r. w Kościanie. Po śmierci męża – właścicielka podpoznańskiego Spławia. Matka Anny Marii, Adama Piotra i Pauliny Marii Skarżyńskich h. Bończa.

Anny Skarżyńskiej dotyczy wpis na liście osób ekshumowanych z nowego cmentarza św. Wojciecha podczas jego likwidacji wczesną wiosną 1974 r. Listę opracował dr Łukasz Jastrząb. Została opublikowana w książce pt. Likwidacje cmentarzy rzymskokatolickich w Poznaniu po 1945 roku. Autor wynotowuje grób Anny Skarżyńskiej pod numerem AL XXVII 401, a zatem położony pierwotnie tuż przy głównej bramie, w obrębie południowo-zachodniego pola cmentarza. Tę informację zdaje się potwierdzać wykaz grobów Geopozu, który w takiej sytuacji zazwyczaj podaje datę powtórnego pochówku na Miłostowie jako datę pierwotnego pogrzebu.

Pogrzeb ofiar katastrofy kolejowej w Poznaniu. Grudzień 1933 r. ⤵️

„Przejmujący powiew śmierci”…

Chłopcy, którzy jako jedyni zauważyli nadjeżdżający z tyłu pociąg, wyskoczyli przez okno wagonu, który po chwili spadł kilkanaście metrów w dół i rozpadł się na kawałki. Ranni, „rozpaczliwie wołając ‘Jezus, Maria!’, uciekali w panice od miejsca katastrofy, byle najdalej od rozczapierzonych macek widma śmierci”.

Więcej przeczytasz w reportażu Filipa Czekały dla tvn24.pl: Semafor śmierci. Dzieci skakały z okien, „oszaleli z przerażenia” uciekali w panice.

Tragiczna śmierć kolegów ze szkolnej ławy; 1935 r. ⤵️

Pogrzeb uczniów SP nr 17 

Tragiczna śmierć przyjaciół ze szkolnej ławy, uczniów Szkoły Podstawowej nr 17 na Winiarach: Leona Piotrowskiego, Henia Jalewskiego (albo Jaleckiego, Zalewskiego?) i Zdzisia Zierolda.
Pogrzeb na cmentarzu winogradzkim odbył się 7 stycznia 1935 r. Zgromadził wielu mieszkańców Poznania, a ceremonia była „manifestacyjnym wyrazem współczucia dla rodzin cieszących się ogólnym poważaniem”.

Okupujący Poznań Niemcy planowali przebudowę Winograd (Nordwall, wówczas fragment Winiar). W obawie przed alianckimi bombardowaniami, chcąc ograniczyć straty materiałowe oraz ofiary w ludziach, w 1940 r. zaczęto projektować według zmienionej koncepcji urbanistycznej. Nowe poznańskie osiedle uniwersyteckie miało charakteryzować się rozluźnioną zabudową. Przy okazji, układ dróg prowadzących do cmentarza winogradzkiego również miał ulec przeprojektowaniu…

Zdjęcie po prawej: Posen – Ortsteil Weiner Bebauungsplan I. am Nordwall. Poznań – plan zagospodarowania dzielnicy Winiary wykonany w skali 1:1000; wrzesień 1940 r. Plan sytuacyjny przy obecnej ul. Winogrady. Źródło: cyryl.poznan.pl.

Por. H. Grzeszczuk-Brendel, Architektoniczne dokonania III Rzeszy na terenie Poznania, [w:] „Kronika Miasta Poznania”, 2009, nr 2, Okupacja I, s. 253-270.

Poznań - plan zagospodarowania dzielnicy Winiary; wrzesień 1940 r. Źródło: CYRYL_15_0_2_2_0020.

Po zamknięciu cmentarzy parafialnych przez Niemców w czerwcu 1941 r., groby oraz infrastruktura cmentarna zaczęły niszczeć. Intensywne walki o Fort Winiary w 1945 r. również przyczyniły się do dewastacji mogił. Po wojnie, braki w cmentarnym płocie uzupełniono drucianą siatką ogrodzeniową, jednak nie zapobiegło to aktom wandalizmu. Mieszkańcy zgodnie wspominają opuszczony, położony na uboczu i ukryty pośród zieleni cmentarz, jako miejsce spacerów (choć czujność wzmagali ekshibicjoniści!), czy wręcz „miłosnych schadzek”, miejsce beztroskich zabaw okolicznej młodzieży, która w przededniu Wszystkich Świętych sprzedawała porządkującym mogiły rodzinom jasny piasek z pobliskiej „kopiny”. Złodzieje używali grobowców do przechowywania łupów; nikogo nie dziwił więc widok milicjantów przeczesujących cmentarz…

Według powojennych archiwaliów miejskich, parafia usilnie starała się o przywrócenie grzebalności zarówno na stoku Cytadeli, jak i przy ul. Obornickiej. Jednak prezydent miasta odmówił; cmentarz winogradzki został zamknięty w 1948 r.
W 1954 roku nekropolia (której powierzchnię oszacowano na niemal 21 tys. m2), decyzją Wojewódzkiej Rady Narodowej, została wywłaszczona za przymusową cenę wykupu. Przez następne 20 lat groby pozostawały bez faktycznej opieki instytucjonalnej. Jak wynika z notatki sporządzonej tuż przed likwidacją nekropolii, na początku lat 70. stan cmentarza był fatalny. Znikoma część grobów była wówczas regularnie odwiedzana, ganki i ścieżki były zachwaszczone, a większość nagrobków uległa już wcześniej degradacji.
Cmentarne ogrodzenie było wybrakowane z trzech stron. Do lat 70. XX w. przetrwała zdobna, kuta brama od strony dawnej ul. Obornickiej. Mimo to, przez wiele lat przed dniem zadusznym, dzieci szkolne pod opieką księdza porządkowały groby, a łuna palących się zniczy rozświetlała zaniedbany zagajnik, nawet wówczas, kiedy stał już pobliski hotel.

Na początku 1974 r. rozpoczęły się ekshumacje. Wcześniej rodziny otrzymały pisemne zawiadomienie, jednak decyzja o przenosinach grobów nie była powszechna. Z tego okresu zapamiętano grupę kilkunastu mężczyzn usuwających nagrobki, a do wykopywania szczątków wykorzystujących łopaty. Kości składano w małych skrzynkach, układano na samochodzie ciężarowym i wywożono.

Brama cmentarza winogradzkiego (wyrób warsztatu kowalskiego Czesława Olsztyńskiego z Jeżyc); początek lat 70. XX w. i grudzień 2018 r.
Niżej - zdjęcia cmentarza z archiwum rodzinnego A. Siwińskiego ⤵️

zbiory prywatne użytkownika forum WTG2018.12.20bbb

Łukasz Jastrząb w książce pt. Likwidacje cmentarzy rzymskokatolickich w Poznaniu po 1945 roku szacuje, iż przed ekshumacjami przeprowadzonymi w lutym i marcu 1974 r. istniało ok. 4 tys. nagrobków ułożonych w trzech kwaterach (A, B, C). Każda kwatera podzielona została na pola pogrzebowe: lewe i prawe. Dawna organizacja przestrzenna cmentarza czytelna jest do dziś. Świadczą o niej ścieżki i aleje oraz szpalery drzew tworzące „lasek” (jak nazywają tamtejszą zieleń okoliczni mieszkańcy). Zachowana dokumentacja ekshumacyjna składa się z imiennej listy 563 nazwisk oraz ponad 1000 NN. Ci ostatni zostali pochowani we wspólnej mogile na cmentarzu miłostowskim w Poznaniu, w obrębie kwatery nr 35. Na tę samą kwaterę – zwaną zwyczajowo „kwaterą świętowojciechową” – do osobnych mogił przeniesiono większość ekshumowanych w 1974 r.

Plan cmentarza winogradzkiego w opracowaniu Łukasza Jastrząba; źródło: "Likwidacje cmentarzy rzymskokatolickich...", s. 34.

U progu 21. stulecia parafia św. Wojciecha – decyzją Komisji Majątkowej działającej przy MSWiA – odzyskała grunt po dawnym cmentarzu. Kilkanaście lat później, podczas publicznej debaty dotyczącej planów zabudowy terenów w sąsiedztwie WTKKF, Głos Wielkopolski” donosił: „Proboszcz parafii św. Wojciecha apelował, aby z opracowania planistycznego wyłączyć grunty kościelne. – Parafia wnioskowała o przeznaczenie ich na cele inwestycyjne – przypomina radny Kręglewski. I dodaje: – Na terenie pocmentarnym znajduje się starodrzew. Przejęcie tej działki nastąpi prawdopodobnie w ramach rozliczeń pomiędzy miastem a Kurią Metropolitalną”.
W 2015 roku na terenie cmentarza prowadzono prace archeologiczne związane z poszukiwaniem zaginionej mogiły ofiar nalotów bombowych z września 1939 r. Mimo relacji naocznych świadków potwierdzających istnienie zbiorowego grobu, badania tego terenu nie przyniosły dotąd rezultatów.  

Teren cmentarza objęty został uchwalonym w 2019 r. miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego dla rejonu ulic Winogrady i Księcia Mieszka I w Poznaniu [S3a]. Z jego zapisów wynika, iż dawny cmentarz uznaje się obecnie za teren zieleni urządzonej oraz strefę archeologiczną (stanowisko nr AZP 52-27/63).

Zbiorowa mogiła ekshumowanych z cmentarza winogradzkiego; Miłostowo, pole nr 35. Zdjęcie: P. Skrzypalik, grudzień 2019 r.
Szczątki ponad 1000 nierozpoznanych osób złożono w mogile na Miłostowie. Zdjęcie: P. Skrzypalik, grudzień 2019 r.
Skwer opodal budynków i boisk WTKKF znajduje się przy północno-zachodniej granicy cmentarza. Być może na zdjęciu widać pozostałości nagrobków? Zdjęcie: Kompleks boisk sportowych TKKF Winogrady; fot. S. Wiktor, 1979 r. Źródło/sygnatura: CYRYL_1_1979_141_0005.

Dawna Obornicka

Na zdjęciu poniżej – Winiary, rok 1969; dawna Obornicka wiedzie nas w stronę stoku Cytadeli, Winograd, Pułaskiego i Przepadku. Jeszcze przed wojną, chcąc ograniczyć bezrobocie, Magistrat rozpoczął na tym odcinku prace ziemne. Klimat był tu „malaryczny”, jak podkreślał Władysław Czarnecki, a to za sprawą sadzawek, stawisk i wodnych oczek pamiętających pradawne młyny nad Wierzbakiem i Bogdanką (jeszcze na początku XX w. istniał tu także dół kloaczny dla Fortu Winiary). W latach 30. XX w. błotniste stawy, „zdradliwe topiele” i „upiorne uroczyska” (Z. Zakrzewski) były wylęgarnią komarów – istnej plagi dla mieszkańców Sołacza, Urbanowa i Winiar. Stopniowo moczary i trzęsawiska zamieniały się w obiekty sportowe, choć już wcześniej, w okresie zimowym, na tamtejszych zamarzniętych stawach urządzano mecze hokeja i zawody narciarskie, a okoliczna dzieciarnia rozładowywała nadmiar energii jeżdżąc na łyżwach.

Linia drzew na drugim planie wyznacza obszar cmentarza winogradzkiego (czyli istniejącego od końca lat 80. XIX w. nowego cmentarza św. Wojciecha). Nekropolię zlikwidowano (a ściślej mówiąc: splantowano nagrobki) w połowie lat 70. XX w. Wówczas cmentarz nie był już od lat użytkowany. Gdzieś tam, pośród drzew bezimiennego „parczku” przy hotelu Vivaldi, wieczny odpoczynek znalazła hrabina Skarżyńska ze Spławia. Nie odnaleziono do dziś zbiorowej mogiły ofiar nalotów bombowych z września 1939 r. Nadal też spoczywają tu dawni poznaniacy, m.in. mieszkańcy Winiar; wszak nie wszystkie rodziny zdecydowały się na przeniesienie szczątków swoich bliskich na cmentarz winiarski na Piątkowie.

Jesienią, pośród żółcących się drzew i krzewów, oprócz licznych pustych butelek, niedopałków i innych śmieci, palą się znicze – poznaniacy jeszcze pamiętają…

Dawna ul. Obornicka. W oddali widoczne drzewa, ocieniające cmentarz winogradzki; 1969 r. Zdjęcie ze zbiorów MKZ via poznanmojemiasto.com.

Dawny cmentarz winogradzki; jesień-zima 2017/2018 oraz jesień 2020 r. Zdjęcia: P. Skrzypalik/Cyfrowe Lapidarium Poznania ⤵️

error: Nie kopiuj, udostępnij! Dzięki!
Skip to content